Przy drogach wiejskich, wśród pól, na pagórkach i innych
miejscach spotykamy nie tylko boże męki, kapliczki, figury różnych świętych,
wysokie krzyże z drzewa, lecz także niskie kamienne krzyże. Są bardzo stare,
często bez jakiegokolwiek napisu i znaku. Krzyże takie są pamiątkami różnych
wypadków nie zawsze zapisanych w kronikach miejscowych wsi czy parafii,
a chociaż kiedyś były zapisane, wojny i pożary zniszczyły
święconą pokropił i polecał postawić tam krzyż przebłagalny,
poczym sceny upiorne ustawały.
Lud tłumaczył, że z woli Wszechmocnego czasem dozwolonym było duszy zbrodniarza
lub duszy zamordowanego, w taki lub inny sposób czynić starania, by na
miejscu zbrodni uczyniono coś dla przebłagania zagniewanego Boga, W kronikach
miejscowych i parafialnych są jeszcze zachowane zapiski o takich zdarzeniach.
Nie wszystkie krzyże kamienne są oznakami przebłagania. Nieszczęśliwe
wypadki przy pracy w polu, zgony w czasach epidemii były także powodem
postawieniu na owych miejscach krzyży kamiennych, na których zwłaszcza
w ostatnich wiekach już opisywano wypadki, które były powodem ich postawienia.
Mamy w Krzyżowicach w pow. pszczyńskim krzyż kamienny z napisem: "A.
1748 D. 8. Juni Macy Frisz spadł z konia na tej drodze, swój żywot dokonał,
którego duszy Boże bądź miłościw. Amen." Krzyży kamiennych z napisami
podobnymi jest na Śląsku bardzo wiele. Niektórzy utrzymują, że dawniej
krzyże takie stawiano na granicach wsi.
Najczęściej atoli daje się stwierdzić, że me stawiano krzyży kamiennych
w formie podanej na ilustracjach dla odgraniczania wsi.
Krzyż kamienny w Grzegorzowicach w pow.raciborskim
wiele takich dokumentów. Jedynie
w podaniach ludowych, z czasem bardzo zniekształconych, przechowały się
te i owe wiadomości o ciekawych pomnikach krzyżowych.
Krzyże kamienne, niskie, podniszczone, są najczęściej dawnymi oznakami przebłagania
Boga za jakiś czyn zbrodniczy, jak zabójstwo, samobójstwo, rabunek. podpalenie
domostwa lub stodoły i inne wielkie przestępstwa. Nie zawsze przestępca
sam stawiał taki krzyż przez siebie w kamieniu wyciosany. bo dostawszy się
w ręce sprawiedliwości, był śmiercią karany lub skazany na dożywotnie więzienie.
W takich wypadkach ktoś z rodziny przestępcy a czasem nawet mieszkańcy owej
wioski, aby przebłagać Boga rozgniewanego niecnym postępkiem, stawiali taki
krzyż w przekonaniu, że chociaż częściowo naprawi się krzywdę Bogu wyrządzoną.
albowiem każdy, kto obok tego krzyża będzie przechodził, z uszanowaniem
zdejmie czapkę, przyklęknie i pochwali Pana Boga.
W tej też intencji stawiano krzyże dla przebłagania Boga, nie na pamiątkę
wypadku. Lud opowiada, że nie jeden z takich krzyży postawiony został na
skutek dziwnych okoliczności.
Krzyż kamienny Pw. Cyryla i Metodego w Łagiewnikach w pow. katowickim
Ponieważ na takim miejscu zbrodni długi czas działy się niesamowite rzeczy, jak np. ukazywanie się upiorów, zmarłej osoby
, w postaci psa lub ogromnego czarnego ptaka, zbrodniarza w ogniu i łańcuchach,
proszono na to miejsce miejscowego proboszcza, który je wodą
Krzyż kamienny w Jastrzębiach w pow. grodkowskim
Służyły do tego boże męki i wysokie
krzyże z drzewa. które z "daleka wskazywały na koniec wsi jednej i
początek wsi drugiej. Są jeszcze inne krzyże na terenie Śląska, mianowicie
krzyże postawione na pagórkach, a często nawet na miejscach zrównanych,
które kiedyś były pagórkami. Krzyże takie mogą mieć wielkie znaczenie historyczne.
Wiadomo, że w czasach pogańskich kapłani Słowian stawiali ołtarze swoim
bożkom na pagórkach. Pagórki takie były miejscem kultu religijnego. Gdy
rozszerzyła się wiara chrześcijańska na Śląsku, ołtarze pogańskie zniesiono
a na ich miejscach postawiono krzyże, najpierw z drzewa a później, aby w
razie pożaru nie uległy spaleniu, z kamienia. Takie krzyże mogły przetrwać
do naszych czasów. Stwierdzenie, czy ten lub ów krzyż naprawdę pochodzi
z pierwszych czasów zaprowadzenia wiary chrześcijańskiej u nas, nie jest
rzeczą łatwą. Tymczasem musi nam wystarczyć opowiadanie ludowe, które nieco
wnosi światła w trudne do rozwiązania zagadnienie.