O jednym krzyżu w okolicy Czartaka wspomina pani Vilma Volkova w poprzednim opowiadaniu o zamordowanym rzeźniku. O tej historii jest również wzmianka w książce Heleny Mickalovej:
Dawniej rzeźnicy nie tylko sprzedawali mięso, ale także handlowali zwierzętami domowymi. Pewnego razu rzeźnik z Rożnova był na targu w Hrozenkovie. Tam kupił korzystnie owce i zaraz je sprzedał. W sprawie sprzedaży dogadywał się w gospodzie i wszyscy widzieli, ile pieniędzy rzeźnik dostał.
Zbliżał się wieczór, rzeźnik postanowił, że pójdzie do domu do Rożnova. Ci, którzy go znali, odradzali mu taką drogę. Ale on się nie dał przekonać. Mówił, że ma ze sobą psa i nic mu się nie może stać. Prawda, psisko było wielkie jak cielę. Ale było zwykle między ludźmi. Nigdy nikomu nic nie zrobiło.
Rzeźnik o nic nie dbał i ruszył przez Czartak do domu. Było ciemno, że nie było nic widać na krok przed sobą. Ścieżka się ledwie odróżniała. Rzeźnik był zadowolony, gdy zobaczył świecące okna Czartaku. Pies cały czas szedł przed nim. Jak zobaczył chałupę, nie czekał na niego, ale pobiegł do drzwi, żeby otworzyli. Rzeźnik był jeszcze dość daleko, ale już się cieszył, że odpocznie. Wtem z krzaków wyskoczyli trzej zamaskowani mężczyźni. "Dawaj pieniądze!" Rzeźnik mówił, że żadnych nie ma. Mężczyźni rzucili się na niego, ale rzeźnik się bronił. Jeden z mężczyzn zamachnął się pałką i trafił rzeźnika. Ten upadł na ziemię bez ducha. Przeszukali go. Nic nie znaleźli, tylko trzy grosze. Ze złości rzucili je obok niego i uciekli.
Pies był już w gospodzie na Czartaku. Zaczął wyć i domagał się, by wypuścić go na zewnątrz. Czartacki gazda wziął latarnię i krzesiwo i że pójdzie zobaczyć, dlaczego psisko tak się wyrywa. Pies pognał jak wicher. Za późno. Rzeźnika znaleźli już martwego. Odnieśli go na Czartak i rano gazda zawiózł go do Rożnova. Wdowa płakała, wyrzekała. Potem zawołała psa. Odwiązała mu obrożę, rozpięła ją i wysypała całą stertę pieniędzy. Co po pieniądzach, kiedy nie miała męża! Za wszystkie te pieniądze dała postawić kamień na miejscu, gdzie rzeźnika zabili, a pod kamieniam dała zakopać trzy grosze, które miał jej mąż ze sobą.
Obecnie ten krzyż pojednania jest umieszczony w Valasskim muzeum w Rożnovie pod Radhostem.
|