 Kamienny krzyż z inicjałami króla Batorego (koło Milcza powiat Wilejski) |
"Był rok 1579. Z pięćdziesięciotysiącznem wojskiem
przeciągał tamtędy (koło Milcze -przyp. autora) król Stefan Batory, kierując
się na Wielkie Łuki. Zdarzyło się , że któryś z królewskich oddziałów
wojskowych zrabował po drodze majątek pewnego szlachcica. Nie zdołał oczywiście
szlachcic ów oprzeć się przemocy chorągwi królewskiej, lecz wyruszył natychmiast
ze skargą do samego króla.
Dosiadłszy konia, pognał za Batorym, a ujrzawszy go, zdala już wołać począł :"stań królu!". Niemało
zdziwiony zapewne tem wołaniem, zatrzymał się Batory na drodze, aby wysłuchać
szlachcica. A gadatliwy być musiał szlachcic i obszernie o swoich krzywdach królowi
opowiadać musiał, gdyż wysłuchawszy go, wskazał król na pobliskie dobra
królewskie, mówiąc mu:"bierz i milcz". Na tę pamiątkę nazwał podobno szlachcic
nowy swój folwark Milczem, a powstała później niedaleko wioska otrzymała
nazwę "Stańkról". Obie te miejscowości do dziś istnieją obok siebie, a
niedaleko Milcza głęboko w ziemię zapadły, stoi duży krzyż z kamienia
czerwonego ciosany i na nim widnieją wyraźne wyryte inicjały Batorego"
|