pięknym krajobrazie rybnickim spotykamy w cichych ustroniach, w szczerym polu, gdzieś nad drogą albo pod płotem czy parkanem kościelnym lub cmentarnym stare prymitywne krzyże kamienne przygniecione starością głęboko do matki ziemi. Prawie, że wszystkie wznoszą już tylko szczątki swoich ramion w stronę, nieba jakby prosząc o ochronę, przed coraz więcej postępującym zniszczeniem i zagładą.
Chociaż są pospolite, to jednak przykuwają oczy przechodniów swoją prostotą i wiekiem. Te widome znaki pobożności ludu rybnickiego są jakby zrośnięte z otoczeniem i harmonizują z nim do tego stopnia, że zdaje się że są tworem samej przyrody. Wszystkie sięgają bardzo dawnych czasów. Dziś stoją one opuszczone i nadwerężone mocno przez ząb czasu, a grozi im zniszczenie. Nie należy ich łączyć z licznymi i wspaniałymi "Bożemękami" przydrożnymi nowszego czasu. Żadna data, żaden napis ani znak, nie wskazuje na czas, kiedy zostały wykute, w jakim celu i kiedy je postawiono na tym, a nie innym miejscu. Żaden z właścicieli gruntów, na których krzyże stoją, ani żaden mieszkaniec okolicznych wsi nie wie nic pewnego o intencji i roku ich powstania. Milczą o tym wszystkie kroniki kościelne, szkolne i gminne. Nikt nie może powiedzieć, który kamieniarz je ciosał i na czyje zamówienie. Tylko omszone starością piękne podania ludowe opowiadają nam o różnych zdarzeniach związanych z powstaniem krzyży. Wielu historyków zarzuca wprawdzie bezwzględnie każde podanie i uznaje tylko to, co jest zadokumentowane, napisane lub w inny sposób udowodnione, a jednak niejedno podanie zawiera w swojej czasem wielkiej naiwności chociażby odrobinę prawdy, której nie można zawsze i bezwzględnie odrzucać, albo, odwrotnie, przyjąć za pewnik i uznać w całej rozciągłości za bezwzględną prawdę. Dlatego trzeba stwierdzić, że i w podaniach związanych z naszymi krzyżami jest nieco prawdy. Wiele z tych krzyży zmieniło w ciągu wieków swoje pierwotne miejsce, które zajęły przed wiekami, bo przeszkadzały trochę w uprawie. Inne zaś zajmowały kawałek trawnika i musiały dlatego swoje dawne miejsce ustąpić nigdy nienasyconej chęci zysku albo prostej wygodzie, bo omijać krzyż sprawia niektórym ludziom "poważne" trudności. Krzyże, sądząc po budowie, stopniu zniszczenia i czasie potrzebnym do zniszczenia piaskowca są bardzo stare, a może sięgają początków obecnego tysiąćlecia, albo jeszcze dawniejszych czasów, na co wskazują podania. Za punkt wyjścia do ustalenia wieku krzyży posłużyć może dwuramienny krzyż patriarchalny wykonany również z piaskowca stojący na starym cmentarzu w Rudyłtowych, na którym obok kilku liter wykuta jest data 1628 r. Nie wykazuje on mimo swoich 323 lat takich silnych śladów zwietrzenia i zniszczeń, jak pozostałe krzyże, chociaż narażony był na takie same działanie atmosferyczne. Wychodząc z tego założenia trzeba stwierdzić, że omawiane krzyże kamienne są daleko starsze od rydułtowskiego krzyża patriarchalnego i datę ich fundowania należy odnieść zgodnie z niektórymi podaniami do daleko dawniejszych lat. Wiek tych zabytków przeszłości dałoby się może też ustalić drogą porównania z okolicami, gdzie istnieją podobne krzyże, a zachowały się jakieś zapiski, ale tych, zdaje się, nie ma. Szczegółowych badań w tym kierunku dotychczas nie prowadzono. A należałoby je przeprowadzić, bo za tym faktem może się kryć nie tylko jakieś ważniejsze zdarzenie religijne, ale także historyczne, jeżeli już nie znaczenia ogólnopaństwowego to przynajmniej odnoszące się do naszych ziem. Drogą analizy należałoby jeszcze dodatkowo stwierdzić, czy krzyże nie pochodzą czasem z kamieniołomów w Radoszowach (obecnie Rydułtowy) znanych już w XIII w. Sądząc po budowie, krzyże wykonane z gruboziarnistego piaskowca, są dziełem jednego kamieniarza albo przynajmniej jednego zakładu kamieniarskiego. U wszystkich krzyży nadwyrężone są w znacznym stopniu ramiona poziome i górna część ramienia pionowego. Formą zbliżone są one do krzyża łacińskiego, chociaż niektóre zdradzają większe podobieństwo do równoramiennych krzyży greckich, coby świadczyło o wpływach wschodnich i bardzo starym pochodzeniu. Wszystkie krzyże są bardzo podobne do siebie. Jest ich w powiecie jeszcze 10, a było ich jeszcze przed ostatnią wojną 18. Wszystkie tworzą z częścią podziemną jedną całość . Nadziemna część tkwi na kwadratowej lub czworokątnej podbudowie wkopanej do ziemi około 50 cm. Część nadziemna jest 50 do 70 cm wysoka, zaś ramiona poziome są około 70 cm długie i 20 cm grube. Krzyże nie są skupione w jednym okręgu, ale rozrzucone po terenie całego powiatu.W Jedłowniku jest 1, Kokoszycach 1, Rogoźnej 1, Łaziskach 1, Radlinie 2,
Rogowach 2, Lyskach 1 i Gierałtowicach 1 krzyż. Odmienne kształtem są granitowe krzyże przydrożne w Bujakowie z 1691 r. i Żorach, który jest bez daty. Ostatni krzyż ugrzązł w ciągu wieków w ziemi, został odkopany w 1948 r. I na nowo osadzony na starym miejscu. Jest z nim związane piękne podanie o synie św.Jadwigi. Z tego miejsca trzeba się odwołać do szerokiego społeczeństwa o otoczenie tych już rzadkich zabytków przeszłości większą niż dotychczas opieką i niedopuszczenie do ich dalszego niszczenia. Przykład, jak należy się opiekować podobnymi zabytkami kultu religijnego, dali nam mieszkańcy Łagiewnik pod Bytomiem, którzy wyrzucony przez okupanta krzyż kamienny ukryli i tym samym uchronili przed zniszczeniem, a gdy zniknęły ostatnie ślady niewoli, postawili krzyż znowu w dawnym miejscu na masywnym postumencie.
Podania, związane z istnieniem krzyży, idą w różnych kierunkach. Jedne podania mówią, że krzyże postawiono w miejscach, gdzie św.św. Cyryl i Metody, św. Wojciech albo Jacek mieli głosić słowo ewangelii. Do niektórych przywiązana jest nazwa "baba pogańska" i data ich powstania sięgać ma czasów zaprowadzenia u nas chrześcijaństwa. Nasi pogańscy przodkowie zbierali się w celu obchodzenia swoich obrzędów na uroczyskach. Pierwsi misjonarze nie mogli siłą rzeczy od razu zabronić tych zbiórek, a tylko uchrystianizowali uroczyska niezniszczalnym krzyżem kamiennym, a zbiórki nabrały już innego charakteru. Inne podania mówią, że są to krzyże "sądowe" postawione w miejscach odbywających się procesów granicznych, albo "krzyże pokutne" postawione na miejscach popełnionej zbrodni (Bujaków). Dalsze podania mówią, że są to krzyże pochodzące z czasów "szwedzkich". Trudno w ramach krótkiego artykuliku podawać podania ludowe w całości i poddać ich jeszcze ocenie krytycznej. Trzeba to odłożyć do osobnej rozprawy.